wtorek, 16 lutego 2010

upolowałam Łucznika!

Wyciągnęłam ze strychu u rodziców, odkurzyłam, przeszłam szybkie przeszkolenie i oto mam maszynę do szycia! Fakt, nitka nagminnie wkręca się w bębenek, cośtam się kołtuni i plącze, ale poza tym stworzyłam kilka fajnych papierowych połączeń. A practice makes perfect, więc dajcie mi trochę czasu ;)
Robię Gośkowy album - powolutku, ale z wielką przyjemnością. Jak tylko uruchomię aparat, wrzuce foty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję! :*