sobota, 23 października 2010

Album ciążowy z metryczką

Dłuuuugo, długo chodził za mną ten brzuszkowy kształt i w końcu znalazła się okazja, żeby go wykorzystać. Nie mogłam się też doczekać wypróbowania nowych napisów z wycinanki, zwłaszcza metryczki, która cudnie komponuje się z każdym papierem :)
Uff na dzisiaj to tyle bo skończyliśmy właśnie świętowanie roczku Gosi - i paaadam. Ale obiecuję nadrobić zaległości już jutro, bo jeszcze kilka rzeczy czeka na sesję zdjęciową. Tymczasem uciekam dokończyć wycinankowe zakupy, bo tylko dzisiaj 25% rabatu na asortyment świąteczny, a ja w choineczkach zakochałam się na zabój ;)




















3 komentarze:

Dziękuję! :*