środa, 15 grudnia 2010

Lubię niespodzianki :)

Dzisiaj był ciężki dzień w pracy, do tego mróz i tramwaje kursujące tak, jakby rozkład jazdy był tylko i wyłącznie ogólną sugestią a nie zbiorem wytycznych. Ogólnie - szaro było i nieciekawie. A tymczasem dobre duchy doniosły, że nawiedził mnie wyjątkowy Szpieg :) Cieszę się niesamowicie - to taka miła niespodzianka! I jakoś tak się cieplej zrobiło i mniej zimowo... :) DZIĘKUJĘ BARDZO :)

1 komentarz:

  1. Gratuluję.
    Super niespodzianka.
    O komunikacji lepiej nie wspominać;)
    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję! :*