poniedziałek, 21 lutego 2011

wiosna!

Czuję to przez skórę. Jak przebiśnieg - bo śniegu napadało w ciągu ostatnich dni całkiem sporo. Ale mnie nie da się oszukać - wiosna idzie. Niedaleko jest, tuż, tuż! Bo coś we mnie rozkwita, budzi się energia. Chodzi człowiek jakoś inaczej, więcej rzeczy zauważa, częściej się uśmiecha. I dobrze jest :)
U mnie dzisiaj twórcza energia znalazła ujście w niecodzienny sposób - zmieniłam kolor włosów. Własnoręcznie - co jest wyzwaniem, przyznacie :)Rano zdecyduję, czy muszę szukać pomocy u fryzjera, a na razie w wieczornym świetle efekt uznaję za zadowalający ;)
A może by tak o scrapowaniu w końcu? No właśnie :) Poniżej atrjournalowy scrap, który przygotowałam na walentynkowy konkurs scrapujących Polek. Kolejny do kolekcji - mam nadzieję, że powoli stworzę w końcu nasz romantyczny album. Kolory znowu morsko-błękitno-modre z nutką klimatu vintage i fantazyjnymi przeszyciami. Do tego jedno z moich ulubionych zdjęć, obrazujących to, co w związku jest niezwykle ważne - komplementarność.

ILS - papier (Lavender Emotions, mój ulubiony), bileciki
scrap.com.pl - papier Zauroczenie, alfabet (sponiewierany trochę papierem ściernym)
wycinanka - serduszko :)






5 komentarzy:

  1. Zdjęcie świetne! A jego oprawa bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcie w bardzo ciekawej oprawie! Widzę dużo przeszyć, które świetnie się tutaj sprawdziły!

    OdpowiedzUsuń
  3. przypomniały mi się zdjęcia z urlopu:D też fotografowałyśmy z koleżanką nogi a potem powstała cała seria pt. stjopy w Afryce:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję! :*