wtorek, 19 kwietnia 2011

dawno nie było albumu...


... i tak się złożyło, że musiałam w jeden wieczór (a dokładnie w dwie godziny) zrobić takie mini coś - z okazji oczekiwania na narodziny małego Gutka. Niebieskości to nie jest mój ulubiony klimat, ale papiery z galerii papieru okazały się nad wyraz wdzięczne we współpracy. Wykorzystałam też daaawno temu kupione w scrap.com.pl wesołe papiery ze zwierzakami :) Do tego dużo wycinanek - i powstało takie oto coś:









4 komentarze:

  1. śliczny album, ja swój robię, robię i skończyć nie mogę haha

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały! Idealny dla chłopca! Rodzice na pewno zachwyceni! Dużo ładnych dodatków, które nie przytłumia zdjęć!

    OdpowiedzUsuń
  3. W dwie godziny?! Jestem pełna podziwu :)) Ja albumy robię tygodniami, a i tak nigdy nie wychodzą mi takie piękne, jak ten Twój... :(
    ps. zapraszam do mnie na candy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam za tempo pracy. Mi czasmi zrobienie kartki zajmuje 2 godziny :)))) Piękny album.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję! :*