sobota, 7 maja 2011

i jeszcze foto! :)

Fotografia była kiedyś moją wielką pasją, a stary Zenit - najbardziej hołubionych sprzętem w moim pokoju :) Niestety teraz jestem zbyt leniwa, żeby wywoływać filmy (chociaż uważam, że w fotografii analogowej tkwi wielka magia), a lustrzanki cyfrowej jeszcze się nie dorobiłam... Ale mój głuptak w połączeniu z programem do obróbki grafiki też potrafi stworzyć coś ciekawego. Dzisiaj - fotolift w art-piaskownicy.


Moja pomarańczowo-energetyczna interpretacja:


A skoro jesteśmy już przy zdjęciach - po naszym mieszkaniu rozchodzi się właśnie przyjemny zapach sernika Black Forest... :)

3 komentarze:

  1. Oj, smaka narobiłaś! - słodkie zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  2. jaka fajna nazwa tego sernika :) prawie czuję zapach :) Fotografię też lubię, ale nigdy nie poznałam jej tajników...
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż ślinka mi pociekła :P
    :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję! :*