niedziela, 8 maja 2011

i kolejne wyzwanie...


Tym razem skusiłam się na wizytę w The Shabby Tea Room. Wizyta ta zaowocowała taką urodzinową karteczką:




...która - jak sądzę - wpisuje się kolorystycznie w wytyczne wyzwania :)


Było spoooro wycinania i klejenia - a jeśli chodzi o papiery, to zrobiłam totalny mix (Czerwcowa Noc Wycinanki, ILS, Tim Holtz plus obrazek z netu).
Teraz pastwię się nad scrapami i żałuję, że mam na to tak mało czasu... Zgrzytam zębami nad jakimiś farmazonami z prawa medycznego, które muszę zaliczyć w izbie lekarskiej - draaaamat, po prostu dramat, bo mam tyle twórczych pomysłów w głowie, że zdecydowanie nie pomaga to w skupieniu nad kodeksami i paragrafami... Ech ;)

3 komentarze:

  1. Kolorystyka idealnie dobrana... Wyszło super =]

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna jest!! kolorystyka dobrana idealnie i urzekła mnie ta kokardka :D Cudo :) I łączę się w bólu - mnie nawiedziła potężna wena i ochota do scrapowania, a muszę siedzieć nad magisterką :(

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna, chciaż takie warstwowe wycinanki nie są moim ulubionym motywem, u Ciebie wyszły bardzo ładnie i nie przytłaczają głównego motywu a tworzą bardzo ciekawe tło

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję! :*