poniedziałek, 24 października 2011

reniferki na...yyyy rykowisku? ;)

Kartony rozpakowane - głównie dlatego, że w ostatni weekend robiliśmy parapetówkę i mieliśmy prawdziwy zlot gości. A że gości trzeba było gdzieś przenocować, kartony musiały zniknąć. Impreza się udała, bałagan opanowany, a ja zyskałam nawet coś na kształt craftroomu, z dużym stołem i wszystkimi przydasiami pod ręką. Miodzio :)

Ostatnio zaczęłam ambitnie podchodzić do tematu zapełniania naszych pustych (na razie) ścian i totalnie się zatildowałam :) Och, jak ja bym chciała mieć te wszystkie śliczne tkaniny i tyle cierpliwości, żeby dopracować wszystko tak, jak to wygląda chociażby tutaj: http://www.amazon.fr/maison-Tilda-Tone-Finnanger/dp/2842707206 ...
Na razie jednak wykorzystuję to, co udało mi się wyszperać na allegro i w babcinym kuferku z materiałami - między innymi arkusz filcu o idealnej grubości i kolorze zdecydowanie... reniferowym. Produkcja ruszyła! Na początek uszyłam na szybko reniferową kieszonkę, wzorując się na tym cudnym pomyśle: https://picasaweb.google.com/106575970215628816850/REVISTA#5485298532056262514 . Teraz już wiem, że połączenie moich tkanin jest zdecydowanie za grube, szycie "na oko" też nie sprzyja zachowaniu proporcji, ale mój reniferowy wynalazek znalazł już swoje miejsce, a ja będę wprowadzać modyfikacje dopiero do następnych modeli ;)







Renifery rozgościły się na dobre i myślę, że dzisiaj cały dzień spędzę leniwie w ich towarzystwie. Zobaczymy, co z tego wyjdzie ;)



Oczywiście scrapki nie poszły w odstawkę ;) Zrobiłam w międzyczasie piękny album ślubny i kartkę do kompletu, niestety zdjęcia się nie zachowały... :( Mam natomiast zrobione na szybko fotki wpisów do trzech albumów wędrujących: Izabelli (Polskie Krajobrazy), Yoasi (Kobiece Siedlisko) i Joasi (Kulinarne wędrówki po Polsce)







P.S. A wracając do klimatów bożonarodzeniowych - dzisiaj do północy można stanąć w kolejce do prawdziwie świątecznych słodyczy na blogu UHK.
Prawda że piękne? :)

5 komentarzy:

  1. Słodki reniferek! może i ja spróbuję coś wreszcie uszyć ;)Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. I to mi się podoba "Zrobiłam piękny album ślubny", zero fałszywej skromności. Tak trzymać. Kieszonka rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  3. O wow!!!Dopiero teraz zobaczyłam, wpis do mojego wędrasia i widzę, mamy to samo ulubione miejsce , hehe w Tatrach:)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję! :*