wtorek, 31 maja 2011

morze, nasze morze

Każde moje wakacje wyglądały podobnie - plaża, piasek, morze i... czasem słońce, czasem deszcz :) Jest takie jedno wspaniałe miejsce na polskim wybrzeżu, z którym wiążą mnie wspomnienia podobnych wakacji, spędzanych w ten sposób od czasu, kiedymiałam może ze 2 latka. Teraz odkrywam je dla mojej Gosi :) nucąc pod nosem tę samą piosenkę, która była hymnem naszej wesołej gromady:



Kolekcja papierów lemonade przywołuje podobne wspomnienia, dlatego w końcu zaczęłam scrapować na plażowo-morskie tematy. Tym razem zmierzyłam się z najnowszą mapką, proponowaną przez art-piaskownicę:








poniedziałek, 30 maja 2011

jeszcze jedna z motylem :)

Tak jak myślałam - praca Oliwiaen zainspirowała mnie do stworzenia kolejnej kartki. Tym razem motyl wycięty został z papierów Graphic45 (kocham!) i pociągnięty glossy accents. Ramka oczywiście z wycinanki - z kolekcji czerwcowa noc.


Postanowiłam też stworzyć też coś pasującego do najnowszego kolorotonu w art-piaskownicy. Tym razem również skończyło się na inspiracji, bo ślimaczkowe kwiatki kolorystycznie nieco odbiegają od wytycznych (żółty i fiolet). Ale karteczka jest ;)

czwartek, 26 maja 2011

liftowanie

Scraplift ekspresowy na forum scrappassion zainspirował mnie do poświęcenia chwili czasu na wykonanie kolejnej karteczki. Urzekła mnie ta praca Oliwiaen :) i w głowie rodzą się kolejne pomysły na jej interpretację. Tym razem postanowiłam wypróbować przeszyć i szarpania papieru w stylu Enczy, wykorzystałam też ramkę z wycinanki (probably the best ine the world, przynajmniej dla mnie - bardzo mi odpowiada te wzór). A że sezon ślubny w pełni - powstała kolejna kartka przeznaczona dla nowożeńców :)

poniedziałek, 23 maja 2011

i jeszcze - ślubnie

Jeszcze trzy kopertówki - wszystkie ślubne, ale każda w zdecydowanie innym klimacie:
czerwona, z papieru upolowanego w czasie wyprzedaży Na Strychu, z lemoniadowym stempelkiem i szyldem z wycinanki:


Różowa, na bazie papieru Usłane Różami :)

I delikatna, pastelowa kopertówka z wycinankowego majowego sadu i czerwcowej nocy :



Tyle blogowania na dzisiaj, za chwilę lecę zmierzyć się z najnowszym wyzwaniem w art-piaskownicy. Chciałam zrobić kartkę, ale chyba potrzeba wykonania jakiegoś LO jest we mnie silniejsza - czas na odrobinę scrapowego szaleństwa po tych równiutkich przeszyciach i kwiatowych kompozycjach... ;)

imieninowe tagi

W ubiegły weekend świętowaliśmy w rodzinie podwójne imieniny - z tej okazji wymyśliłam kartki w kształcie taga (chyba nadal na fali strychowego wyzwania ;) ) z opisami imion solenizantów. Myślę, że w tej postaci karteczki fajnie wkomponowały się w resztę prezentów (między innymi piękną klatkę, ech, jak marzenie ;) )


Papiery to między innymi Wiosenne Przebudzenie i papiery UHK, do tego jak zwykle mały mix z tego, co znalazłam w pudełku ścinkowym. I zadziwiająco podobne wyszły jeśli chodzi o kolorystykę, mimo że w takich kolorach nie zawsze dobrze się czuję ;)

środa, 18 maja 2011

wyżywam się!



Chlapałam farbą, szyłam, kleiłam - dobrze, że nie zaczęłam rwać papieru zębami... ;) Wyżyłam się na tym kawałku papieru (pochodzącym notabene z kolekcji "Instytut" Wycinanki) i naśmieciłam trochę. Zdjęcie (Łeba dawno temu listopadową porą) skojarzyło mi się z księżycowym krajobrazem, a farbkowe maźnięcia - z lataniem, stąd też słowa słynnej piosenki wydały mi się bardzo na miejscu. I oto on - mój księżycowy scrap:








I mały bonus track - dokończyłam w końcu królisia, którego zaczęłam szyć grubo przed Wielkanocą... Został od razu porwany przez moje małe Tornado i udało mi się uchwycić go jedynie w locie ;)

wtorek, 17 maja 2011

tag po raz pierwszy :)


Zainspirowana wyzwaniem na strychowym blogu, postanowiłam zrobić kartkę w kształcie taga - pierwszą moją! :) I wyszło jakoś tak trochę retro, ale w sumie dzięki temu bez wyrzutów sumienia szalałam z cracle accents ;)



poniedziałek, 16 maja 2011

starociowo

W końcu odważyłam się przyłożyć nożyczki do pięknych papierów UHK... Są cudne! Machnęłam przy okazji karteczkę według mapki z art-piaskownicy (najnowszy cardlift). I oto efekty:



sobota, 14 maja 2011

whiter shade of pale...

Korzystając z chwili czasu wrzucam jeszcze najnowszego scrapa, oczywiście z Gosią w roli głównej :) Scrap zainspirowany został dwoma wyzwaniami - mapką z blogu scrapki.pl oraz wyzwaniem monochromatycznym na blogu scrappasji. Zaintrygowały mnie te zmagania kolorystyczne, postanowiłam więc stawić czoła temu zadaniu. Pracowało mi się niezwykle miło :)
Przy okazji wspomnę jeszcze, że rameczka jest z wycinanki, a wykrojnik, którego użyłam do journalingu, możecie kupić np. w scrappasji: o tu. :)


mały picasso

Wymyśliłam ten album z dwóch powodów:

- po pierwsze - dobrze pamiętam zajęcia z psychologii rozwojowej, gdzie wykładowca wręcz kazał nam kolekcjonować rysunki naszych dzieci (z tego powodu, że w rysowaniu dzieci przechodzą określone etapy i do pewnych form już nie wrócą - warto więc mieć taki zbiór rysunków, ukazujący ich rozwój w tej dziedzinie). Zapamiętałam to dobrze, a przypomniało mi się to własnie teraz, kiedy Gosia odkrywa, że kredki służą nie tylko do gryzienia. Przy okazji oczywiście ozdobiła w kilku miejscach ścianę w pokoju... ;)

- po drugie - wpadłam na pomysł wykorzystania "skrawków" beermaty. Jestem typem chomika i przechowuję wszystko, co może kiedyś się przyda, również "odpady" po przycinaniu baz do różnych rozmiarów. Okazało się, że to idealna rzecz do rysowania - bo pod papier trzeba zawsze znaleźć jakąś sztywną podkładkę, a tu mamy dwa w jednym :) Poza tym dzięki małym rozmiarom, rysuneczki można idealnie wkleić do albumu - mój ma rozmiar 20x20cm.

Dosyć gadania, przedstawiam okładkę i pierwszą stronę - reszta będzie rosła razem z Gosią :)


na bieżące potrzeby :)


Ręcznie wykonane drobiazgi to dobry pomysł na mały prezent - taki od serca. Ostatnio na bieżące potrzeby :) powstała m.in. kartka dla koleżanki, odchodzącej z pracy. Ząbek wydrukowałam, wycięłam i pokryłam glossy accents, natomiast ramka to oczywiście wycinanka. Zakochałam się w tych rameczkach, są genialne! :)


Zrobiłam też mały zestaw dla koleżanki, kochającej żagle - marynarski notes (papiery Lemonade) wraz z zestawem...maseczek - bo to przydaje się zawsze i wszędzie :)



wtorek, 10 maja 2011

raz jeszcze z girlandą

Kolejny scrap z girlandą - efekt moich twórczych zmagań wczorajszego wieczoru ;) Chciałam zrobić totalny misz-masz i połączenie różnych stylów. I chyba mi się to udało :)
Wykorzystałam papier W małym dworku z Wycinanki oraz ramkę z tego samego źródła - poza tym ścinki, ścineczki, ścinunie ;) A jeśli chodzi o ramkę, to było to prawdziwe twórcze szaleństwo - w ruch poszła gęsta farba akrylowa, distressy, pearl maker, cracle accents i papier ścierny. I aż dziwne, że ramka to przetrwała ;)
Taaadam, pierwsza odsłona naszych ślubnych zdjęć, pt.: piechotą ku wydmom ;) Anchors aweight!