czwartek, 30 czerwca 2011

na słodko

Dużo pasteli i różu, kwiatów i perełek - jednym słowem: słodko! Nie wiem, czy to przypadek, czy też jakiś nowy nurt w mojej scrapbookingowej działalności, ale tak się ostatnio złożyło, że kilka prac powstało w bardzo podobnym klimacie :) królują jak widać boskie papiery UHK i trochę Tima Holtza :)







wtorek, 28 czerwca 2011

mniam :)

Dziękuję Wam serdecznie za tyle ciepłych słów na temat mojego dziecięcego przepiśnika :) mam nadzieję, że niedługo się zapełni.http://www.blogger.com/img/blank.gif
Dzisiaj będzie krótko i na temat - bo chciałabym rozsiać wieści na temat słodkości (mniam) rozdawanych przez lemonade :

Prawda, że apetyczne papiery? :)

poniedziałek, 27 czerwca 2011

coś z niczego, czyli altered art

Wciągnęły mnie wyzwania :) Tym razem będzie recyclingowo, ponieważ na blogu scrapki.pl pojawiło się zaproszenie do zalterowania książkowej okładki. Pewnie nie odważyłabym się oskalpować żadnej z moich książek w tym artystycznym celu, ale pomogła mi w tym już jakiś czas Gosia, która swoją książeczkę potraktowała w ten sposób:



Postanowiłam pozostać w dziecięcym klimacie i wykorzystałam okładkę do stworzenia przepiśnika dla malucha - czegoś, co już od dłuższego czas za mną "chodziło" :) Do środka wkleiłam kilka czystych stron, ale na pewno wylądują tam również przepisy wycięte z tony czasopism o tematyce dziecięcej, które kurzą się na moich półkach ;)





niedziela, 26 czerwca 2011

owocowy zawrót głowy

Zainspirowana najnowszym konkursem Lemonade, oscrapowałam zdjęcia z ostatniej wizyty w zoo. Oprócz zwierzątek, uwieczniliśmy na nich również Gosię zafascynowaną procesem konsumpcji gofrów z wiśniami (moich ulubionych zresztą). Ten scrap mogłabym streścić w dwóch słowach: szaleństwo i faktura. Szaleństwo - bo wyszalałam się artystycznie, chlapiąc i robiąc kolorowe maziaje ;), faktura - bo zaszalałam z mediami.





Resztę twórczej energii pożytkuję w kuchni - aktualnie cudne zapachy rozsiewa u nas konfitura truskawkowo- rabarbarowa, a wieczorem przymierzam się do eksperymentów z suszonymi pomidorami w oliwie. Bo skoro w Nowym Domu będę miała dużą spiżarnię, to nie mogę pozwolić na to, żeby była ona pusta... A to dopiero początek owocowego sezonu :)

sobota, 25 czerwca 2011

morskie klimaty

Jakoś tak ostatnio nie mogę się oderwać od morskiej tematyki... :) Żeglarskie klimaty urzekły mnie totalnie w trakcie robienia kartki na wakacyjne wyzwanie digi scrap :) Podeszłam do tematu pewnie trochę niestandardowo, ale co tam ;)





Kontynuacją morskich klimatów jest mój wpis do albumu wędrującego zatytułowanego "Moje miejsce na ziemi". Gdańsk to oczywiście piękna starówka, którą kocham, ale to również plaże, spacery i wypatrywanie białych żagli na horyzoncie. Dlatego właśnie zinterpretowałam temat właśnie w ten sposób :)




poniedziałek, 20 czerwca 2011

szczęście...

Romantycznie, zwiewnie, pastelowo - takie klimaty mi ostatnio chodzą po głowie i żałuję, że mam ostatnio tak mało czasu, aby realizować tego typu pomysły... Ale na dobry początek wystarczy może taka karteczka, która powstała na bazie papierów UHK, absolutnie cudownych (które notabene możecie od dzisiaj kupić w Wycinance, zaoszczędzając przy okazji na wysyłce :) ). Do tego wycinankowa ramka, obrazek wyszperany w necie, trochę glossy accents i kwiatków plus cytat z piosenki Anny Marii Jopek :)





środa, 15 czerwca 2011

kopertówki :)

Jakoś tak mnie wzięło i trochę z nimi eksperymentuje. Są bardziej kolorowe niż zwykle, są też bardziej "falbaniaste", bo bardzo chciałam wykorzystać papiery UHK, które są jednostronne i w ten sposób poradziłam sobie z ukryciem białego fragmentu kopertówki. Wrzucam kilka zdjęć na szybko, a niedługo pewnie powstaną kolejne :)







sobota, 11 czerwca 2011

zieLOno mi ;)

"Wiła wianki i rzucała je do falującej wody..." - takie było moje pierwsze skojarzenie z tym zdjęciem. Poszłam więc tym tropem i zaszalałam trochę z zieleniami i różami, dokładające najnowszy stempelek z Wycinanki i przefantastyczne beermatowe dodatki z tego samego źródła:







wtorek, 7 czerwca 2011

optymistycznie :)

Dotarły do mnie albumy z naszej wędrasiowej zabawy, jupi! Na pierwszy ogień poszedł wędraś chwilki - "coś optymistycznego". Skojarzyło mi się to z jednym z moich ulubionych powiedzonek, które wprawdzie wikipedia utożsamia z wojakiem Szwejkiem,ale które ja przypisywałam od zawsze Kubusiowi Puchatkowi. I tak mi do niego pasuje :) Dlatego ten wpis jest kolorowy, optymistyczny i... puchatkowy właśnie :)





poniedziałek, 6 czerwca 2011

bo małe jest piękne

Papierowe metki - to ostatnie źródło mojej inspiracji :) Małe, mieszczące się w dłoni i...kto powiedział, że mają od razu wylądować w śmietniku? Najpierw chciałam wykorzystać je, aby zrobić tagi, potem przyszedł inny pomysł. Oscrapowałam kilka słów, kilka haseł, towarzyszących mi od dawna, a do których wróciłam ostatnio ze świeżym spojrzeniem dzięki mądrej książce. W wolnym czasie siadałam na chwilę do biurka, doklejałam to i tamto - i wyszedł z tego mini albumik. Taki do torebki albo do kieszeni. Do przypominania. I wydaje mi się, że to nie ostatnia taka praca - spodobało mi się :)