poniedziałek, 29 sierpnia 2011

i kolejne wyzwanie :)

Wyzwania są wciągające! Dzisiejszemu nie byłam w stanie się oprzeć - znowu na stronie The Shabby Tea Room. Tym razem pracę mają zainspirować kamienie odpowiadające miesiącowi naszego urodzenia.



Ciekawa koncepcja ;) Jako grudniowemu ludkowi, w spadku przypadł mi błękit (Blue Zircon). Papiery UHK i szyld z wycinanki sprawiły, że karteczka powstała dosłownie w pół godziny. Burza mózgów, pełnia twórczej energii i paluchy brudne od kleju i tuszu - to lubię, to lubię... :)










piątek, 26 sierpnia 2011

sweet and shabby...

Skusiłam się na wyzwanie w The Shabby Tea Room :) Wprawdzie kolory nie do końca są "moje" (brzoskwinia? eee nie bardzo), ale miałam ogromną ochotę na stworzenie czegoś w tym klimacie. Największym wyzwaniem dla mnie było własnoręczne wykonanie kwiatków, ech, daleko mi jeszcze do opanowania tej umiejętności... Ale zrobiłam, co się dało, znajdując jednocześnie pomysł na cudną klatkę z wycinanki, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia :)






czwartek, 25 sierpnia 2011

do kompletu

Notes - nieco starociowy, raczej rozsądny niż romantyczny, trochę w klimacie Graphic45 (uwielbiam!). Taki trochę smutny wyszedł, chociaż może jest po prostu poważny, stosownie do wieku osoby nim obdarowanej? Zrobiony jest do kompletu z kartką z poprzedniej notki - wiem, kolorystycznie i klimaciarsko nie mają ze sobą wiele wspólnego... Mam jednak nadzieję, że spełnią swoją rolę - mają być dodatkiem do prezentu dla znajomego ojca jezuity, który sprawuje pieczę nad Efraimem. Mam nadzieję, że trafiłam w gust - jest to dla mnie raczej niestandardowy odbiorca (bo standardowo to robi się kartki ślubne i albumy dla dzieci) ;) No i cóż, może to po prostu kolejne wyzwanie :)







wtorek, 23 sierpnia 2011

patchworkowa

Długo szukałam pomysłu na tę kartkę... W końcu terminy zaczęły mnie gonić i postawiłam na patchworkowe połączenie papierów od UHK, kwiatków i rameczki z wycinanki. Okazało się, że efekt jest całkiem, całkiem ;) chociaż dopiero za kilka dni okaże się, czy kartka się spodoba... :)




środa, 17 sierpnia 2011

nad morzem


Wywołałam zdjęcia z naszych skromnych, nadmorskich wakacyjnych wojaży. Mało na nich słońca, ale dużo radości :) Powstaną z nich pewnie dwa albumiki, ale to wymaga sporych nakładów czasu i wysiłku, na początek więc dałam upust twórczej energii produkując morskiego scrapa (30x30cm) :)





wtorek, 16 sierpnia 2011

śpioch :)

Wkraczam w coraz bardziej praktyczny wymiar craftowania... Przeprowadzka zbliża się wielkimi krokami, a ja postanowiłam (w ramach oszczędności) że sama uszyję firanki. Mam nadzieję, że się uda. Na pewno uszyję też zasłonki do pokoików dziecięcych - w weekend byłam w ikei i wypatrzyłam wśród przecenionych materiałów całkiem fajne rzeczy. Wśród nich znalazł się również kawałek fantastycznej, grubej bawełny, dzięki której mój najnowszy wytwór - uzupełniający wystrój Gośkowego pokoju - prezentuje się naprawdę nieźle. Wymyśliłam sobie, że taki właśnie Śpioch przycupnie sobie sennie gdzieś w pobliżu okna albo na którejś z półeczek...



środa, 10 sierpnia 2011

gram w zielone - wyzwaniowo



Piękny tag Nimuchy zachęcił mnie do zabawy na blogu Craft Artwork - wzięłam udział w tagowym wyzwaniu :) Miało być zielono i eksperymentalnie, więc trochę zaszalałam, przekopując wcześniej scrapowe szuflady :)



poniedziałek, 8 sierpnia 2011

scraplift i decou-próby

Nie mogłam przejść obojętnie obok sierpniowego scrapliftu na forum scrappassion :) Praca Oliwiaen jest fantastyczna, a zdjęcia Gośki sprzed roku aż prosiły się o podobną oprawę. Zaszalałam z kolorami, to fakt - ale kwiatowa tematyka w pewnym stopniu to wymusiła, poza tym chciałam w końcu wykorzystać wiosenne papiery Primy, które dostałam w prezencie, a na które przez długi czas nie miałam pomysłu. I powstało coś takiego:





Podejmuję tez kolejne próby dekupażowania ;) Na razie ćwiczę na grubych, tekturowych pudełkach (również tych po butach)- tutaj w klimacie kuchennym (chociaż jest to jeszcze półprodukt, bo muszę ozdobić wnętrze pudełka i trochę je postarzyć):



A do kompletu - kogutkowa donica. Reszta na razie schnie na słoneczku, zobaczymy co z tego wyjdzie ;)

sobota, 6 sierpnia 2011

zielono mi :)

Siedzę sobie leniwie, sącząc lemoniadę i obmyślając scrapa - kocham w taki sposób spędzać czas! :) Ostatnio rzadko korzystałam z takich chwili relaksu, więc tym bardziej cieszę się z tej małej odskoczni. A obok mnie czekają już papierki i zdjęcia i mam nadzieję, że w końcu twórczo zaszaleję.

W międzyczasie chciałabym serdecznie podziękować Agnieszce i Margo za wyróżnienie, które od nich otrzymałam - dziękuję! To bardzo miły gest :) Mam nadzieję, że będę mogła się kiedyś równie miło odwdzięczyć :)



Przy okazji wrzucam też fotki dwóch ostatnich prac, w których zaczarowały mnie papiery UHK, zielone, szmaragdowe jak Irlandia (tak mi się jakoś kojarzą, bajkowo trochę). Jest to kartka-folder, którą zrobiłam dla mojej siostry i której powstawanie można trochę dokładnie prześledzić na blogu Wycinanki:





Wczoraj ozdobiłam również mini-ramkę, odświeżając nieco wakacyjne klimaty sprzed roku. Ramka jest równie zielona :)