środa, 30 listopada 2011

znowu na słodko ;)

Wczorajszy wieczór i dzisiejszy ranek upłynął mi pod znakiem nie tylko scrapowania, ale i zmagań kulinarnych. Od jutra rezygnuję z części pracy (do czasu powrotu z macierzyńskiego) i dzisiaj jest mój ostatni dzień przed długą przerwą, stwierdziłam więc, że przygotuję dla dziewczyn trochę słodkości. Dla dwóch bardzo życzliwych dusz z rejestracji przygotowałam poza tym czekoladki opakowane oczywiście metodą "na scrapa" ;)





A resztę wieczoru spędziłam w towarzystwie wałka, foremek i pisaków do dekoracji ciasteczek. Upiekłam tradycyjnie, jak co roku szwedzkie pierniczki pepparkakor. Na szczęście odłożyłam część do puszki i od razu zapakowałam, bo w domu znikają w zastraszającym tempie ;)







poniedziałek, 28 listopada 2011

pada, pada śnieg...

Na razie pada tylko w scrapowej odskoczni od rzeczywistości. A w rzeczywistości nie pada, tylko wieje - i wiało u nas tak, że pan fachowiec właśnie uzupełnia dachówki na dachu...bo się co niektórym zleciało i potłukło, ech :)
Ale wracając do papierzysk - jest świątecznie i zimowo. Zrobiłam na zamówienie dwa scrapowe kuponiki prezentowe - oba na papierach ILS, z genialnymi zimowymi wycinankami (wyglądają trochę jak pierniczki, prawda?).







Tonę też w prawdziwym morzu bilecików - wycinam, sklejam, przeszywam aż mi się nici skończyły. Prawdziwa świąteczna produkcja, a to tylko mała zajawka ;)





Mam nadzieję, że niedługo produkcja jeszcze przyspieszy, zwłaszcza że trochę zwalniam tempo w pracy i od przyszłego tygodnia będę pracować już tylko dwa dni w tygodniu. Resztę czasu będę mogła w końcu poświęcić na Gośkę, domowe przyjemności (ciasta, ciasteczka, pierniczki!), rękodzielnictwo wszelakie, przygotowywanie wyprawki dla malucha i...może nawet czasem leżenie do góry brzuchem. A brzuch? Coraz większy :)

piątek, 25 listopada 2011

wyniki candy :o)

Coraz bliżej Święta - już za miesiąc! I w związku z tym pora na wyniki reniferkowego CANDY :) Całą pracę wykonał za mnie random.org, który ogłosił że słodycze polecą do...



pijanej_wiatrem :)

Gratuluję i proszę o maila z danym do przesyłki na adres ajriszmanka@wp.pl

A wszystkim przy okazji dziękuję za tak liczny udział w zabawie i wszystkie przemiłe komentarze :)

poniedziałek, 21 listopada 2011

przytulne święta

Niedawno dotarła do mnie fenomenalna przesyłka ze sklepu Crafthouse, a w niej cudne papiery - między innymi Head over feet i Przytulne święta. Już żałuję, że zamówiłam tak mało, bo te papiery same scrapują :)
Wczoraj zrobiłam - na najnowsze wyzwanie scrapki.pl - karteczkę świąteczną, z kieszonką w której mieści się tag oraz mały dodatek do życzeń (opłatek? pieniądze?).
Tag wykonałam według kursu zamieszczonego na blogu Enczy - za który bardzo pięknie dziękuję :)
Papiery to ILS i wspomniane już Przytulne Święta (The Scrap Cake), ćwiek pochodzi ze scrap.com.pl natomiast choinkę złowiłam tradycyjnie w Wycinance :)







piątek, 18 listopada 2011

w klimacie eko :)

Po zwinięciu miliona ślimaczkowych kwiatków stwierdziłam, że kolejne styropianowe świąteczne bazy muszę ozdobić w inny sposób. Postanowiłam pójść w stronę ekologicznej nonszalancji - co w przełożeniu na praktykę oznaczało pocięcie i postrzępienie bawełnianej tkaniny, której zapas zrobiłam wcześniej w Ikei. I to był strzał w dziesiątkę ;) Powstał dzięki temu - szybko, sprawnie i przyjemnie - mały świąteczny komplet.

Wianek ozdobiłam używając materiałów zakupionych jeszcze w zeszłym roku w scrap.com.pl - głównie Bo Bunny. I tę pracę zgłaszam na najnowsze wyzwanie organizowane przez ten sklep.







Do kompletu powstała też - jeszcze bardziej ekologiczna - choinka :)





Jeszcze kilka takich świątecznych drobiazgów i będę mogła rozdzielić ozdoby wśród rodzinki, w ramach przedmikołajkowej akcji prezentowej ;)

wtorek, 15 listopada 2011

świąteczna zawieszka :)

Ostatnio wieczorami jednym okiem oglądam "Gotowe na wszystko" (nadrabiam zaległości, bo to dopiero pierwszy sezon), a drugim scrapuję. Wczoraj przy okazji śledzenia perypetii bohaterów serialu powstała zawieszka, która idealnie pasuje na dwa wyzwania:
- podobnie jak wczoraj - w The Shabby Tea Room - Pastel Christmas
- i na blogu wyzwaniowym scrapki.pl - zawieszka z sercem

Mogłam w końcu wykorzystać zakręcona na zapas różowe, ślimaczkowe kwiatki, które przy okazji pociągnęłam bezbarwnym brokatem. Jest lśniąco i mroźnie, chociaż pewnie nie do końca to widać, bo mój głuptakowy aparat przy listopadowym świetle odmawia posłuszeństwa...







poniedziałek, 14 listopada 2011

choinkowo...

Choinkowo i przedświątecznie :) Skusiłam się na najnowsze wyzwanie w i postanowiłam poeksperymentować w pastelami. I chociaż przygotowałam sporo różowych dodatków, ostatecznie ograniczyłam się do chłodnego, śniegowego błękitu... a w części centralnej zamieszkałą wycinankowa choinka :)






A ostatnie wieczory spędziłam również w klimacie choinkowym - i ślimaczkowym. Zwijanie kwiatków do ozdobienia tej choinki (wg zeszłorocznego kursu Mirabeel) to prawdziwe wyzwanie...

piątek, 11 listopada 2011

in my secret garden...

Terminarz na rok 2012 - w klimacie tajemniczego ogrodu, miejsca które jest azylem, które jest moje własne. Takiego, w którym można się schować, odsapnać, przystanąć na chwilę... ech :)
Manekin z wycinanki ukazał jednocześnie swoje inne oblicze - troszkę się na nim wyszalałam twórczo. A przy okazji - na blogu wycinanki można wygrać cały komplet manekinów wraz ze sporą porcją papierów. Warto się skusić i spróbować swoich sił!







czwartek, 10 listopada 2011

no to świątecznie!

Zrobiłam dzisiaj porządek z papierami i innymi scrapowymi drobiazgami - i w końcu mam miejsce do pracy :) Uczciłam to wykonaniem pierwszej świątecznej w tym roku kartki, a że szalenie spodobało mi się wyzwanie scrapujących Polek, postanowiłam zrobić kartkowy, świąteczny domek. Choinkę z wycinanki ozdobiłam za pomocą embossingu na gorąco i miedzianego brokatu, a papiery dobrałam tak, aby spełnić wytyczne wyzwania - czyli żeby było kolorowo :)







wtorek, 8 listopada 2011

tylko nie moje lukrowane guziczki... :)

Dzisiaj znowu będzie niescrapowo :) i znowu smacznie, chociaż tym razem ciasteczko jest wykonane z filcu



i zadomowiło się nie na talerzyku, lecz na świąteczno-mikołajkowej skarpecie, uszytej w pocie czoła przez moje dwie lewe rączki ;)



Wczoraj powstał też czapkowy organizer - na wszystkie gośkowe, wiecznie gubiące się szaliki i rękawiczki. Chyba się młodej spodobał ;)





Tak, ostatnio pochłonęło mnie szycie, ale nie mogę się już doczekać, kiedy uda mi się wygospodarować chwilę spokoju i wziąć się za papierzyska - bo kilka projektów już się niecierpliwi w głowie.

A tymczasem, kończąc nadal niescrapowo - jeszcze raz moje jesienne zdjęcie, tym razem po małej walce z programem graficznym. Zgłaszam je na wyzwanie w Art Piaskownicy - to pewnie trochę "wariacja na temat", ale mam nadzieję, że udało mi się spełnić wytyczne.