czwartek, 29 marca 2012

pierwsze wyjście z mroku

Tekst tej piosenki Comy już od dłuższego czasu czekał na oscrapowanie. Przedwczoraj, kiedy w końcu postanowiłam go wykorzystać, brzmiał dla mnie trochę jak zaklinanie rzeczywistości... ale postanowiłam mimo wszystko pójść tym tropem. Ta piosenka stanowi jeden utworów, które zaliczam do mojej prywatnej muzykoterapii - prędzej czy później musiała się znaleźć również w interpretacji scrapowej...
Scrap powstał w przeważającej ilości dzięki materiałom, które dostałam od Agi :) która odwiedziła mnie ostatnio ze scrapowym dobytkiem i małym przystojniakiem o imieniu Ruben. Dziękuję Ci bardzo, Agi :)Do tych pięknych papierów dodałam trochę Glimmer Mist, stempli i przeszyć - i wyszło takie oto coś:





4 komentarze:

  1. taki prawdziwy ten tekst i piękna Twoja interpretacja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubię tę piosenkę. A Twoja interpretacja tematu wspaniała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. COMA <3 czy mogę to ostatnie zdjęcie wykorzystać do ustawienia sobie go jako zdjęcie w tle na fb ? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję! :*