niedziela, 15 kwietnia 2012

art journal na niedzielę

Temat rzucony przez Scrapujące Polki: codzienność.
Codzienność ma to do siebie, że bywa jednocześnie wciąż taka sama, ale też różna. Można ją sobie osładzać - jak ja, czekoladą mleczną Wedla lub robiącą się właśnie bezą cytrynową . Można ją od czasu do czasu urozmaicać. Można o takim urozmaiceniu marzyć. U mnie te marzenia koncentrują się ostatnio na słońcu, zimnej wodzie ze strumyka, odczuciu ciężaru górskich butów...a w chwilach wybitnie uciążliwych odtwarzam w głowie ulubione szlaki w Tatrach, krok po kroku.
Codzienność - w moim wydaniu, w interpretacji z lekkim przymrużeniem oka wygląda mniej więcej tak:





P.S. Tektury oczywiście z Wycinanki :)

P.S. II Przy okazji przypominam o wyzwaniu na blogu PC (otwartym dla osób z całej Polski) oraz o jutrzejszym candy :)

7 komentarzy:

  1. Oj jak ja uwielbiam Twoje scrapy i art journale!!!! :D Są mega! Będę musiała przyjechać na korepetycje :*

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo jak ja doskonale rozumiem ten maminy wpis...eh:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Art journal rewelacyjny, a pod mottem podpisze się na pewno wiele scraperek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow i dzięki takiej pracy wiele z nas już wie, że nie oszalało...że inni tez tak mają:) Taki zwyczajny dzień jak "codzień". Pozdrawiam i życzę choć minut urlopowych jak więcej się nie da!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne przedstawienie tematu ;), trochę kolażowy wpis, bardzo lubię taki klimat. Życzę jak najszybszego spełnienia marzenia!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję! :*