poniedziałek, 23 września 2013

Podziękowania ślubne - i zaproszenie do działania... :)

Kilka miesięcy temu pisałam o aukcjach organizowanych dla Karola - zbieraliśmy wtedy fundusze potrzebne na wyjazd na fundusz hipoterapuetyczny. Dzięki wielkiemu sercu osób, które włączyły się w tę akcję udało się osiągnąć cel... :)



Teraz powoli startujemy z kolejną edycją aukcji dla Karola. 
Szukamy dobrych pomysłów i otwartych serc, szukamy osób chętnych do działania i do ofiarowania tego, co tak bardzo cenne - swojego talentu!
Jeśli chciałbyś/chciałabyś ofiarować na aukcję jakiś wykonany przez Ciebie przedmiot - bardzo proszę o kontakt. 
W poprzedniej edycji udało nam się zebrać aż 1550zł! A wszystko to dzięki tym małym "cegiełkom", które dołożył każdy z Artystów. 
Dlatego tak naprawdę nie liczy się nic innego, tylko Twoje działanie i odruch serca - mimo, że może się wydawać, że to niewiele... :)

Jednym z przedmiotów, które można nabyć na aukcjach są te podziękowania ślubne, wykonane na bazie kolekcji My Dear Watson i Mushrooms UHK.
Do kupienia TUTAJ :)





P.S. Więcej o Karolu można poczytać TU i TU :)

niedziela, 22 września 2013

notatnik :)

Romantycznie... :)





czwartek, 12 września 2013

mediowo!

No więc skusiłam się - na zabawę z mediami :) mam ich niewiele, ale okazało się, że wystarczy jedna mgiełka, jeden distress ink, trochę perfect pearls i zwykły tusz kreślarski :) Zabawy było naprawdę duuużo, twórczo spędziłam wieczór i przelałam nadmiar energii na papier. A ten papier (Winter is coming, UHK) ma potencjał. A że lecą do mnie pocztą kolejne dwie mgiełki to... będzie się działo, mam nadzieję! A tymczasem: :)












niedziela, 1 września 2013

przy kawie o świętach, czyli... "Last Christmas" :)

Zrobiłam wczoraj (czyli jeszcze w sierpniu!) pierwszą w tym roku kartkę świąteczną... Nie mogłam się więc oprzeć i...
W roli głównej wystąpiła zawartość dwóch pudełek od pizzy, które przytachał do mnie ostatnio listonosz. Jedno zawierało między innymi świąteczne papiery Echo Park, drugie - pod którego ciężarem  pan listonosz dosłownie się uginał - najnowsze, jeszcze pachnące drukarnią papiery UHK. Cudne! A nawet podwójnie cudne, ponieważ papiery mają dodatkowy, foliowany wzór, dzięki czemu można zaszaleć z mediami.
U mnie szaleństwa były umiarkowane, ponieważ jestem posiadaczką jednej jedynej mgiełki w kolorze który pasuje mi do wszystkiego :)

Ale jeśli zajrzycie na przykład do Cynki, będziecie przecierać oczy ze zdumienia. Tak, takie rzeczy NAPRAWDĘ można zrobić na bazie tego papieru :) Ja nadal nie mogę od tej pracy oczu oderwać :)

U mnie za to już świątecznie - na bazie papieru "Wieści z domu" i z wykorzystaniem kraftowej bazy.





Świąteczny klimat bardzo spodobał się Gosi, dzięki czemu spontanicznie siadłyśmy do wspólnego lepienia kolejnych kartek. Tym razem baza musiała być różowa - no ba! - a bardzo pomocne okazały się znalezione w internecie free printables :)



A że przy okazji wczorajszej wizyty w IKEA zaopatrzyliśmy się  w nasze ulubione ciasteczka peparkakor, zrobiło się naprawdę świątecznie! :) Pierniczki i mikołaje na początku września - pomieszanie z poplątaniem. I próby wytłumaczenia dziecku, jak to jest i co świętujemy - po raz kolejny prowadzące do odkrycia tego paradoksu, że oto świętujemy Boże Narodzenie, czyli urodziny Jezusa, a z tej okazji to my dostajemy prezenty. I to od Mikołaja :)


Ostatecznie skończyło się na dwóch różowych kartkach i całym talerzu zjedzonych ciastek... :)